„Zaginięcie” Remigiusz Mróz

Tytuł: Zaginięcie 421876-352x500
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 512

Czy pamiętacie jeszcze jak w lutym tego roku zachwycałam się „Kasacją” Remigiusza Mroza? Jeżeli czytaliście moją recenzję lub (co gorsze) znajdowaliście się w moim bliskim otoczeniu, wiecie zapewne że książka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Tym razem mam dla Was recenzję kontynuacji „Kasacji”. Duet Chyłka – Zordon powraca bowiem w „Zaginięciu”, które właśnie dziś ma swoją oficjalną premierę. Mi udało się kupić tę książkę kilka dni temu na Poznańskim Festiwalu Kryminału Granda i muszę przyznać, że czas spędzony z tą książką był… albo nie, o tym na końcu.

Telefony w środku nocy raczej nie są niczym dobrym. Przekonuje się o tym Joanna Chyłka, która odbiera właśnie takie połączenie od swojej koleżanki ze szkoły – Angeliki. Jej trzyletnia córeczka zaginęła, a głównymi podejrzanymi w sprawie są właśnie rodzice dziewczynki, właściciele prężnie działającej firmy logistyczno – transportowej. Sprawa nie jest oczywista – alarm był włączony od 19.00 i nic nie wskazuje na to, aby w którymś momencie został wyłączony. Brak także śladów włamania – okna i drzwi były zamknięte przez całą noc. Pomimo tych zabezpieczeń, po dziewczynce nie zostaje najmniejszy ślad. Prawniczka wraz ze swoim aplikantem, znanym nam już i lubianym Kordianem Oryńskim (a.k.a Zordon) rusza więc na Mazury, aby pomóc dawnej znajomej. Tymczasem prokuratura stawia małżeństwu zarzut zabójstwa Nikoli, a ze względu na brak dowodów, proces ma charakter poszlakowy. Chyłka i Zordon nie tracą czasu i przy pomocy wszystkich dostępnych środków próbują odkryć prawdę na temat tego, co zaszło w domku letniskowym Angeliki i Awita. Na jaw wychodzą tajemnice małżeństwa, pojawiają się świadkowie i nowe okoliczności, lecz czy to wszystko pomoże w wyjaśnieniu zagadkowego zniknięcia? Czy odnajdą dziewczynkę, a może jej ciało? A może nigdy nie dowiemy się prawdy, bo niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć?

Ja znam już odpowiedzi na te pytania, a jeżeli i Wy chcecie je poznać, zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po „Zaginięcie”. Przeczytanie książki w żadnym razie nie będzie dla Was czasem straconym, a wręcz przeciwnie – jestem pewna, że tak jak ja dacie się porwać tej pokręconej historii. Osobiście myślałam, że po zakończeniu jakie Autor zafundował nam w „Kasacji”, nie jest już w stanie wymyślić równie mocnego finału. Jak bardzo się myliłam! Przez całą książkę próbowałam rozgryźć zagadkę, jednak nie miałam szans w starciu z Remigiuszem Mrozem. Kolejny raz dałam się zaskoczyć, ale nie mam o to do siebie pretensji. Nie sądzę, aby znalazło się wielu czytelników, którzy są w stanie domyślić się prawdy…

Oprócz zaskakującej i ciekawej fabuły (bo co może być lepszego niż zagadka zamkniętego domu) na uwagę jak zwykle zasługują główni bohaterowie. Chyłka i Zordon powracają w iście mistrzowskim stylu i jak zwykle dają czadu – swym zachowaniem, stylem i sposobem, w jaki się do siebie odnoszą. W książce nie brakuje ostrych i zabawnych dialogów, bo w końcu obie postacie są charakterne, wygadane i nie pozostają sobie dłużne w złośliwych wypowiedziach. W „Zaginięciu” pojawia się jednak nowy element, który w „Kasacji” nie był aż tak bardzo widoczny. To coraz większa wzajemna fascynacja między Joanną i Kordianem, którą obserwowałam z prawdziwym zainteresowaniem. Czy jednak uczucie między aplikantem i patronką ma sens i rację bytu? Czy pomiędzy bohaterami do czegoś dojdzie? I znów, ja wiem, a Wy koniecznie musicie się przekonać czytając książkę.

Jeżeli obawiacie się, że kontynuacja będzie słabsza od pierwszej części przygód przebojowych prawników, mogę Was uspokoić. Remigiusz Mróz nie stracił nic ze swojej doskonałej formy i kolejny raz udowadnia, że jest utalentowanym pisarzem z niezwykłą wprost wyobraźnią. Dałam się wciągnąć w historię przedstawioną w książce i jedyne czego żałuje, że tak szybko się skończyła. Bohaterowie bawią, fabuła intryguje, a wyjaśnienie zagadki… no cóż, zaskakuje. To powoli robi się znakiem rozpoznawczym Autora. Czy może być lepsza rekomendacja do przeczytania tej powieści?

Ania

Reklamy

2 thoughts on “„Zaginięcie” Remigiusz Mróz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s